Dziękuję, że nadal czytacie tego bloga..Bez was nie byłoby pewnie następnych rozdziałów ;)
Jak może już zauważyliście, po prawej stronie bloga jest takie okienko z twarzami osób i napisem "Członkowie". Tam możecie zostać OBSERWATORAMI bloga i będziecie otrzymywać prawdopodobnie informację, kiedy będzie nowy rozdział. Mam nadzieję, że ta liczba wkrótce się powiększy ;)
Dzisiejsze opowiadanie zaczynam od Austina; tak na dobry początek.
Oczami Austina
***
Przyśnił mi się koszmarny sen przyszłości. Widziałem siebie, kiedy spędzam czas z Kirą. Zauważyłem na naszych palcach obrączki. To już jest źle. Ale potem śmignęła mi przed oczami Ally. To..to jest Ally? Wypiękniała przez te kilka lat. Już miałem do niej podejść, ale widzę, że obok niej stoi jakiś mężczyzna, który ją całuje. Jest bardzo podobny do mnie, Do Ally podbiega jakieś małe, 4-letnie dzieciątko. "Czy to jest...dziecko Ally?" zapytałem po cichu. Chyba tak, ponieważ moja dziewczyna całuje go w czoło i daje wodę do picia.
- Kotku, no chodź! Pobujamy się, i może starczy nam czasu na "Chwilę dla Dwojga" - mówi do mnie Kira.
Lecz ja dalej stoję w miejscu, patrząc z utęsknieniem na parę, która według mnie otrzymała tytuł Najgorszej.
Obudziłem się i od razu pobiegłem do Sonic Booma. Nawet zapomniałem o wczorajszym spotkaniu z Kirą. Aa, chrzanić ją..Tylko chce zepsuć mój związek z A..
Nie dokończyłem, bo stałem przed Sonic Boomem. Przez szybę zobaczyłem Ally, którą głaszcze po włosach jakiś blondyn. Trish miała rację: Jest do mnie bardzo podobny!
Zaraz, zaraz...
TO JEST MÓJ BRAT, RIKER!
Jak ten..śmieć może mnie tak traktować?! I że Ally na to pozwala?! Ja już sobie z nią porozmawiam!
Wszedłem przez główne drzwi i rzuciłem swój futerał z gitarą na podłogę.
- Ally, ty...
- Austin, to nie tak jak myślisz!
- Ty szmiro! Jak śmiesz mnie zdradzać z moim bratem?!
Ally popatrzyła na mnie jak na idiotę.
- To..jest twój brat?
- No, a co przed chwilą powiedziałem??
- O mój boże, co ja zrobiłam?
Riker popatrzył się na mnie z wyrzutem sumienia.
- Bracie, przepraszam. Nie wiedziałem, że to twoja dziewczyna! Nic mi o tobie nie wspominała, poza tym, że ma chłopaka o imieniu Austin. Jest sporo Austinów na świecie!
W sumie to nawet mu się nie dziwię. Na Rikera spoglądają prawie wszystkie dziewczyny, miał prawo, by zadurzyła się w nim Ally.
- Bracie, zawsze między nami było spoko! - rzekłem i uścisnąłem jego rękę.
- A co ze mną? Ja też tu stoję! - krzyknęła Pani-Zdradza-Austina-Z-Rikerem-Bo-Tak-Się-Jej-Podoba.
Według mnie Ally zachowała się chamsko w stosunku do mnie. Nie wiedziałem, że do tego dojdzie. Przemyślenia przerwał mi mój brat.
- Słuchaj, ja muszę wracać do domu..Zaczyna nam brakować pieniędzy na utrzymanie domu i chciałem tu zarobić...
Coś sobie przypomniałem.
- Poczekaj chwilkę, zaraz przyjdę. - powiedziałem i szybko skoczyłem po schodach do pokoju Ally. Wyciągnąłem mój minisejf, w którym znajdowały się pieniądze na czarną godzinę: na przykład ktoś zrujnowałby mi karierę, to od razu poleciałbym do Jordanu. Tam nie słuchają mojej muzyki..
- Bracie, słuchaj - rzekłem do Rike'a. - Mam tu coś dla ciebie. I dla naszej całej rodziny.
Riker otworzył kopertę. Zaskoczony, aż usiadł na mojej (nadal!) rozrzuconej gitarze.
- Ale bracie! Tu jest chyba z 5000 dolców!
- No przecież wiem. Zostawiłem je na czarną godzinę. Mam nadzieję, że chociaż dopomogłem wam na dom...
- Stary, potrzebowaliśmy 50 dolców na miesiąc! Dzięki tobie nasz dom będzie stał prawie 10 lat! Dzięki! To na razie!! - odpowiedział z radością i wsiadł do limuzyny.
" Ciekawe, skąd ma tyle kasy, że starczyło mu na limuzynę" - pomyślałem i odwróciłem się do Ally.
- Słuchaj, Dawson. Mam cię dość. Ostatnio nie układało się nam. Teraz ty całowałaś i przytulałaś mojego brata, wiedząc, że chodzimy od kilku tygodni. Jeśli zamierzasz tak dalej robić, nie ochronimy nawet naszej przyjaźni!
- Nawet? Czyli ze mną...zrywasz?!
- Tak! I wiesz co? Radź sobie sama, bo myślę, że nie zasługujesz na takiego przyjaciela (i chłopaka!) jak ja!
Po tych słowach wyszedłem jakby nigdy nic z Sonic Booma.
Oczami Ally
***
Że co on powiedział? Że ma mnie dość? Jestem roztargana, wiedziałam, że nie powinnam tak się zachować!
W myślach cały czas powtarzałam "Przepraszam Cię, Austin" i zasnęłam.
Koniec!
Zostawić ślad w komie, proszę :3